Miło mi, że są osoby, które jakoś szczególnie upodobały sobie zakładki stworzone przez Dekombinacje :) Ostatnio znowu zostałam poproszona o zakładkę w tym postarzanym, patynowym stylu. Osobiście też lubię ten klimat, więc tym milej mi się działało.
Na zakładce widnieją co prawda napisy w języku francuskim, ale z tego co wiem, pojedzie ona - jako upominek - do Petersburga :)
Aha, tak jak poprzednio uchwyt poczyniłam splotem makramowym, a jako kropkę nad i dodałam bordowy koralik.

A Wy jak tam? Czytacie jeszcze papierowe książki? ;)
Ale śliczna zakładeczka!
OdpowiedzUsuńDziękuję. Mam nadzieję, że przyszła właścicielka będzie podzielać to zdanie ;)
UsuńNo pewnie, że czytamy :) Książka, które nie pachnie papierem to nie książka!
OdpowiedzUsuńOtóż to! :)
Usuń